Pamiętacie różowego misia, zamieszkał z moją siostrą i dostał na imię NIC. Od razu dostałam od niej zlecenie na wykonanie misia w kolorze niebieskim dla jej przyjaciółki ze szkolnej ławy. Misio już trafił do nowej właścicielki i nazywa się COŚ.
Tak więc przedstawiam wam COŚ - a, który tak samo jak NIC ma oczka i nosek z ćwieków zakupionych u
Endiego
1 komentarze:
te Twoje misiaki są boskie :)
Prześlij komentarz