czwartek, 1 kwietnia 2010

NAJSZCZĘŚLIWSZY DZIEŃ

w moim życiu nastąpił dzisiaj; po ponad dwu miesiącach mój kocur powrócił do domu, a wygląda jakby wczoraj wyszedł; zrobił mi piękny prezent na Prima Aprilis

oczywiście upłakałam się jak małe dziecko :)

1 komentarz :

  1. Wcale sie nie dziwie ze plakalas...jak moj kocur poszedl na amore mijo,to szukalam jego w calym osiedlu,lzy plynely jak strumyk,do dzisiaj jest mi szkoda - zniknol...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...