środa, 24 sierpnia 2011

259. WRÓCIŁAM

z mini urlopu w niedzielę wieczorem, ale do szarej rzeczywistości XXI wieku, po przebywaniu w czasach antycznych, wrócić mi trudno. Impreza była rewelacyjna. Czułam się jakbym odbyła podróż w czasie. Poznałam wielu wspaniałych i pozytywnie zakręconych ludzi. A najgorsze jest to, że na następną okazje przyjdzie mi czekać rok. Już zaczynam odliczać dni i godziny do następnych Dymarek. Szczególnie chcę podziękować wspaniałej, utalentowanej i pełnej wrażliwości kobiecie - Annie Marii Bieleckiej za piękne zdjęcia. Pani Aniu dziękuję bardzo.


2 komentarze:

Agata pisze...

świetne ujęcie, musisz się oscrapować! :)

samara84 pisze...

już o tym myślę :)