z mini urlopu w niedzielę wieczorem, ale do szarej rzeczywistości XXI wieku, po przebywaniu w czasach antycznych, wrócić mi trudno. Impreza była rewelacyjna. Czułam się jakbym odbyła podróż w czasie. Poznałam wielu wspaniałych i pozytywnie zakręconych ludzi. A najgorsze jest to, że na następną okazje przyjdzie mi czekać rok. Już zaczynam odliczać dni i godziny do następnych Dymarek. Szczególnie chcę podziękować wspaniałej, utalentowanej i pełnej wrażliwości kobiecie - Annie Marii Bieleckiej za piękne zdjęcia. Pani Aniu dziękuję bardzo.
2 komentarze:
świetne ujęcie, musisz się oscrapować! :)
już o tym myślę :)
Prześlij komentarz