Powstał na specjalne zamówienie pewnej osoby znanej mi tylko w wirtualnej rzeczywistości. Jednakże mam nadzieję, że kiedyś uda nam się spotkać osobiście, bo nadajemy na tych samych falach. Mysz prezentuje się następująco:



A już jutro coś papierowego. Uporałam się dzisiaj z kilkoma albumami wędrującymi, chociaż nie było to łatwe. Ciągłe smarkanie nad wpisami wcale weny nie dodaje :( ale jakoś się udało. Fotki jutro, bo brak światła dziennego nie sprzyja fotkom.
3 komentarze:
wypasiona mysz - genialnie się prezentuje :)
Hehe, świetna! Powaliły mnie jej włosy i te "skórzane" spodnie :)
Pozdrawiam!
Świetny myszol! :D
Dzięki za info o candy i powodzenia :D
Prześlij komentarz