środa, 19 października 2011

275. MÓJ PIERWSZY

filcowy krzywulec. Oczywiście musiałam się porwać z motyką na słońce i zrobiłam kwiatową broszkę dla mamy. Jest kilka niedociągnięć. Kwiatek nie jest sfilcowany do końca i wystają kłaczki, ale jest. Mój pierwszy :)


3 komentarze:

kachna pisze...

ależ cudny, strasznie mi się podoba że ma te kłaczki i kolory śliczne ...
no i świetny nowy image bloga :)

Żyrafka pisze...

kłaczki fajne, przez to taka przytulna:)

Olga pisze...

Fajny, ładnie dobrałaś kolory..
Znając Ciebie -dojdziesz do niesamowitej wprawy.
Ładny nowy wygląd strony.
;)