czwartek, 10 listopada 2011

280. KOLEJNY

filcowy krzywulec. Tym razem broszka w brązach dla babci. Ech, aby dojść do perfekcji w filcowaniu czeka mnie jeszcze kupa roboty.


2 komentarze:

pijana_wiatrem pisze...

fajna jest :) Mnie zawsze nawet połowa tego nie wychodzi :)

martenka pisze...

Nie znam się na filcowaniu - mi się bardzo podoba. Fajne kolory :)