Pierwszy dzień nowego roku spędziłam bardzo pracowicie. Podczas wieczornego odpoczynku przed TV ujawniło się moje natręctwo ruchowe, szydełko samo wskoczyło w ręce i w efekcie wydziergałam dwie pary mitenek. Różowe dla siostry a niebieskie dla jej najlepszej przyjaciółki ze szkolnej ławy :). Podczas szukania włóczek, wpadły mi w ręce dwa motki szarego melanżu, więc je też muszę przerobić :)
2 komentarze:
Prześliczne, te drugie w super kolorach :)
cudne :)
Prześlij komentarz