ciąg dalszy :) Na pierwszy ogień moja interpretacja Jaszkowego wyzwania art-journalowego z portalu Scrapujących Polek
A w bonusie cudo, jakie przyleciało do mnie od Czekoczyny. Czeko - journal, jak go sobie nazwałam jest absolutnie fantastyczny. Zresztą zobaczcie same:
I jeszcze kilka stron. Już mnie palce świerzbią, żeby go rozdziewiczyć :) tylko jakoś na razie czasu brak, ale chyba dzisiaj wieczorem odrobinę czasu sobie skradnę i wyżyję się artystycznie :)
0 komentarze:
Prześlij komentarz