niedziela, 29 stycznia 2012

302. FILCOWE KOMÓRCZAKI

Postanowiłam zmierzyć się z większą formą i wyrobić resztki czesanki, żeby zrobić miejsce na nowe. Ufilcowałam trzy pokrowce na telefon. Daleko im jeszcze do doskonałości ale podobno trening czyni mistrza :)


To też miał być komórczak, jednak źle docięłam szablon i wyszło "cóś" co zostało nazwane "podręcznym zestawem małego palacza" :)

2 komentarze:

kachna pisze...

świetne komórczaki, widzę szalejesz filcowo kochana :)

Olga pisze...

ślczne te futrzaczki..aż cieplutko mi się zrobiło..
PS. jest już lawenda...