Postanowiłam zmierzyć się z większą formą i wyrobić resztki czesanki, żeby zrobić miejsce na nowe. Ufilcowałam trzy pokrowce na telefon. Daleko im jeszcze do doskonałości ale podobno trening czyni mistrza :)


To też miał być komórczak, jednak źle docięłam szablon i wyszło "cóś" co zostało nazwane "podręcznym zestawem małego palacza" :)
2 komentarze:
świetne komórczaki, widzę szalejesz filcowo kochana :)
ślczne te futrzaczki..aż cieplutko mi się zrobiło..
PS. jest już lawenda...
Prześlij komentarz