wtorek, 3 grudnia 2013

KOLEJNY LAWENDZIAK

dołączył do rodziny. Robiony był z tej samej włóczki co Alfred a mimo wszystko wyszedł zupełnie inny. Faktem jest, że zmieniłam trochę pyszczek i uszy oraz dodałam plastikowe oczka i nosek, ale włóczki użyłam tej samej a ułożyła się zupełnie inaczej. Dlatego też tak ją lubię.





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za miłe słowa.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...